W ten piękny, słoneczny dzień postanowiłam przybliżyć jedną z ciekawszych postaci współczesnej kinematografii, artystę kompletnego, mężczyznę wokół którego nie ustają kontrowersję, a jego neurotyczny sposób bycia i inteligentny dowcip znane są na całym świecie.
Przed państwem Woody Allen.
Woody Allen właściwie nazywa się Allan Stewart Konigsberg, urodził się 1 grudnia 1935 roku w rodzinie żydowskiej. Dorastał na Brooklynie i bardzo nie lubił chodzić do szkoły. Woody Allen to pseudonim, który powstał wówczas, gdy reżyser postanowił rozpocząć karierę komika. Było to w roku 1961, jego talent i poczucie humoru bardzo szybko zostały zauważone przez szerokie grono publiczności. Na ekranie zadebiutował 4 lata później jako współautor scenariusza oraz aktor komedii "Co słychać koteczku?". Jednak charakterystyczny styl Allena ujawnia się dopiero kilka lat później.
Przed państwem Woody Allen.
Woody Allen właściwie nazywa się Allan Stewart Konigsberg, urodził się 1 grudnia 1935 roku w rodzinie żydowskiej. Dorastał na Brooklynie i bardzo nie lubił chodzić do szkoły. Woody Allen to pseudonim, który powstał wówczas, gdy reżyser postanowił rozpocząć karierę komika. Było to w roku 1961, jego talent i poczucie humoru bardzo szybko zostały zauważone przez szerokie grono publiczności. Na ekranie zadebiutował 4 lata później jako współautor scenariusza oraz aktor komedii "Co słychać koteczku?". Jednak charakterystyczny styl Allena ujawnia się dopiero kilka lat później.
Czym tak naprawdę charakteryzuje się allenowski film? Przede wszystkim są to filmy przegadane, pełne ciętego humoru. Nierzadko akcja toczy się wokół zabawnego splotu wydarzeń albo zmian w życiu neurotycznego bohatera (postać zawsze bazuje na pierwowzorze, czyli Allenie). W początkowym okresie twórczości reżysera, akcja jego filmów toczyła się w Nowym Jorku, ukochanym mieście Woody'ego. Jednak w ostatnich latach nowojorski artysta przenosił akcje swoich filmów do urokliwych, europejskich stolic ("Vicky Cristina Barcelona", "O północy w Paryżu", "Zakochani w Rzymie"). Piękne ujęcia, prezentowanie najbardziej urokliwych stron miasta, niewątpliwa promocja sprawiła, że Allen jest jednym z najbardziej pożądanych reżyserów, chętnie zapraszanych na kręcenie swoich kolejnych dzieł (nawet swego czasu Kraków bardzo starał się o takie wydarzenie, niestety nieudolnie).
Jeśli chodzi o moje odczucia, co do twórczości Allena, to z ręką na sercu muszę przyznać, że uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam! Miałam przyjemność obejrzeć wszystkie filmy mistrza Woody'ego i moim ulubionym, do którego chętnie i często powracam jest film mało popularny w zestawieniu z takimi hitami jak "Annie Hall" czy "Purpurowa różna z Kairu", a dokładnie mówiąc "Zagraj to jeszcze raz, Sam" - niejako swoisty hołd dla innego wielkiego dzieła "Casablanki".
Ale to nie jedyny rodzaj twórczości jaki cenie u tego nowojorskiego reżysera. Mało kto wie, że pisze genialne eseje (polecam wszystkie dla osób, które dobrze orientują się w popkulturze amerykańskiej) oraz... muzykę. Ze swoim zespołem "Woody Allen and his New Orleans Jazz Band" koncertują, grają jazz i całkiem nieźle im to wychodzi. Poniżej kilka próbek:
Ktoś się skusi dzisiaj na allenowski film? ;)
.jpg)
.jpg)